sobota, 3 sierpnia 2013

Destroya

Część Pierwsza

Od rana chodzę jak we śnie, jakbym się jeszcze tak naprawdę nie obudził. Potrzebuję... sam nie wiem czego. Całe szczęście że dzisiaj żaden nauczyciel o nic się mnie nie zapytał, nie umiałbym odpowiedzieć, choćbym nie wiem jak się starał przypomnieć sobie cokolwiek.
Spoglądam na wszystkich po kolei, Blaise'a- który odzywa się do mnie tylko czasem, Pansy- która nie odzywa się do mnie już wcale, innych Ślizgonów- którzy odzywają się, tylko gdy czegoś chcą, Gryfoni- oni nie odzywali się do mnie choćby nie wiem co się stało, Granger- spotkałem ją raz samą w bibliotece, podała mi książkę, i uśmiechnęła się, to był najmilsze co mi się przydarzyło ostatnimi czasy, i to do tego od szlamy, Weasley- rudzielec, owszem odzywał się do mnie, aby mnie obrazić, Potter- kiedyś cały czas się wyzywaliśmy, ostatnio ucichł, ciekawe co się stało. Zamyśliłem się nad tym chwilę, w sumie wcześniej tego nie zauważyłem, ale chłopak stał się ostatnio.. cichszy? Odrobinę milszy? Nie jakoś strasznie milutki, po prostu, mniej opryskliwy. Nie jest to dla mnie dobre. Czyżby Potter, przestał widzieć we mnie wroga? Czyżbym był dla niego zbyt na dnie, nie jestem godzien jego uwagi? Kurwa.
Podczas obiadu, Dumbledore postanowił przemówić.
-Uczniowie! Wspólnie z nauczycielami Hogwartu, postanowiliśmy zacieśnić więzy między domami. Jutro na śniadaniu każdy od opiekuna swojego domu dostanie kartkę, z imieniem i nazwiskiem osoby z innego domu. Każdej osobie przydzielony jest inny czarodziej. Każdej osobie przydzielony jest tylko jeden czarodziej. I nikt nie wie, kto komu został przydzielony. Macie napisać na odwrocie kartki, kilka miłych zdań, do danej osoby, podpisać się tylko nazwą domu, i do końca jutrzejszego dnia wrzucić do Czary ustawionej przy wejściu do sali. Nie ma to służyć, do obrażania się. Macie napisać coś miłego, jeśli tego nie zrobicie, zostanie o tym powiadomiony opiekun domu. Kartki zostaną wysłane do odbiorców, pod koniec tygodnia. A teraz, smacznego!- starzec usiadł
Pff.. Sranie w banie, coś miłego? Kto to w ogóle wymyślił? Nie wierzę ze Snape zgodził się na to bez uprzedniego szantażu. Coś miłego? Czy ja w ogóle umiem być miły, dla osób, które mnie nienawidzą?
Idąc po korytarzu, zastanawiałem się o tym że nie wiem co mam zrobić ze swoim życiem. Kurwa, nienawidzę tego uczucia. Musze zrobić coś, co da mi kopa w dupę do działania. Chwila.. Czy to przechodził Potter? Zaśmiałem się w myślach.
..........................................................
Leżałem w łóżku, w swoim pokoju. Cholera, może i Pomfrey wyleczyła moje rany po starciu z Potterem, ale dalej czułem się, jakby przebiegło po mnie stado koni. Rozciągnąłem się na łóżku i zapatrzyłem w sufit. Po chwili sięgnąłem ręką pod łóżko, i wyciągnąłem pamiętnik. Zwyczajowo przeczytałem cały cytat z okładki, i otworzyłem na odpowiedniej stronie, zapisując datę i zdanie:
"Niektórzy z was mnie nienawidzą, Ja z kolei nienawidzę was wszystkich."


1 komentarz:

  1. Kurwa!! Przepraszam, że mam opóźniony zapłon... >.<
    Zajebie samą siebie.. -,- Ale dobra mniejsza z tym... Rozdział krótki to fakt... -,-, ale i tak zajebisty ^^ W ogóle śmiałam się jak zwykle z Draco... Jakoś mnie zawsze rozwala ^^ Kocham jego rozmyślania nad sensem życia itp ^^
    Btw.. Ja spierniczam czytać drugi rozdział ^^ I nie waż się przeciągać dodawania nowych notek bo cię znajdę!!
    ~Kochająca Feniksa :*

    OdpowiedzUsuń