niedziela, 16 czerwca 2013

Kto chce latać musi skoczyć cz.2/5

Dwa dni później, późnym wieczorem, dawno po kolacji, Harry Potter siedział na swoim łóżku, co rusz obracając kartkę w dłoniach. Po godzinie namysłu zdecydował się napisać.
-"Jesteś gotowy na spłatę długu?"
Harry dosyć długo patrzył się w powoli blednący napis na kartce. Po dłuższym czasie, gdy już zaczynał tracić nadzieje, na kartce, ukazał się zamaszysty, cienki, i straszliwie czarny jeden wyraz:
-"Czekam."
-"No więc życie jest do dupy, a wszyscy ludzie mnie irytują"
-"Ładnie. Ale za mało nienawiści do świata, nie widzisz tego co ja. Pamiętaj, że przestajemy szukać potworów pod naszymi łózkami, dopiero gdy zrozumiemy, że one są w nas."
-"A w nas sa największe."
-"I najbardziej złe."
-"Co nie zmienia faktu, że nienawidzę tu żyć. Mam dosyć tego tłumu."
-"Ja też."
-"Uciekniemy kiedyś, prawda?"
-"Jasne że tak. Mam dla Ciebie jeszcze jedną mądrość. Zapamiętaj, że jeżeli myślisz, iż powinieneś znajdować się w innym miejscu niż teraz, to każda sekunda, w której do tego nie dążysz, jest stratą czasu."
-"Dziękuje. Spłaciłeś dług."
-"Ja zawsze spłacam swoje długi."

Kartka po kilkunastu sekundach wyblakła, pozbywając się ostatniego zdania. Przynajmniej ktoś go zrozumiał. Już miał cel. Ucieknie, ucieknie od tego wszystkiego. Kiedyś na pewno. Kupi sobie pieprzony domek nad stawem i do końca życia będzie wylegiwał się w słońcu, a w pochmurne dni będzie łowił ryby. Ale to po Hogwarcie, musi przetrwać. Obiecał Syriuszowi, znowu, sama wzmianka o nim, sprawia ból. Przymknął oczy, jednak znużony, szybko zasnął.
Następnego dnia na eliksirach, żałował że tak szybko oddał swój "punkt" tamtemu chłopakowi. Teraz, patrząc na profesora Snape'a , przypomniał sobie jeszcze kilka rzeczy, których nienawidzi, i chciałby się z nich wyżalić. Nagle coś zaczęło mu się ruszać w kieszeni, wyjął i rozwinął kartkę, na której ukazał się napis:
-"Mogę się u Ciebie zadłużyć?"
-"Jasne, dawaj."-Harry był bardzo szczęśliwy iż ów osobnik raczył się odezwać.
-"Chodzi o to, czy wiesz co jest naprawdę poniżające?"
-"Tak?"
-"Poniżające jest kochać człowieka, który ma Cie za nic."-wydaje się, chłopak bardzie go rozumie, niż mogłoby się wydawać
-"Na pewno nie może być aż tak źle."
-"Jest, jest tak źle, nienawidzi mnie."
-"Może jest inaczej. Teraz ja dam ci radę, wiesz jak jest łatwiej, jak ja to robię? Ponieważ to zawsze jest tak, że łatwiej jest poniżać, ubliżać i ogólnie chuja kłaść na kogoś, niż przyznać że się go kocha."
-"Powiem szczerze że też tak mam. Co pieprzona nieszczęśliwa miłość tak?"
-"Tak dokładnie, a nawet bardziej."

2 komentarze:

  1. Spodobało mi się ; ) Czekam na dalszą część ^ ^ Dobry pomysł z "rozmową" przez te kartki!

    OdpowiedzUsuń