piątek, 24 maja 2013

Jedni się bawią, a inn samotnie płaczą cz2/2

 Ludzie, proszę was zostawiajcie po sobie komentarze! >.< Bo ja nie wiem czy wam się podoba, czy nie, co mogłabym zmienić, na co mam uważać, czy może w ogóle przestać pisać... Chociaż małe uwagi proszę ^^ 
....................................................................................................................................................................

Harry Potter od kilku dni chodził zamyślony, co można było zauważyć po tym że idąc korytarzem na wszystkich ciągle wpadał, a gdy ktoś się go o coś zapytał, odpowiedź uzyskiwał po trzykrotnym powtórzeniu pytania. Ale Harry nie przejmował się tym co mówili inni, teraz miał ważniejsze problemy na głowie. A dokładniej, cały czas myślał o tym co zobaczył w kieszeni Draco. To niemożliwe! Musiał coś przeoczyć, przecież to nie mógł być... ON! Na zdjęciu, które miał cały czas przy sobie Malfoy, przy którym płakał, był on, Harry Potter! Postanowił że musi to wyjaśnić.
Tego samego wieczora, nie wiedząc za bardzo czego oczekuje, poszedł do klasy wróżbiarstwa. Trafił akurat na dzień, kiedy był tam Draco. Zanim jednak ten zdążył schować zdjęcie, Harry był już przy nim.
-Kto na nim jest?-zapytał
-Ktoś, co Cie to obchodzi Potter?!-odparł swoim zwyczajowym Malfoyowskim tonem
-Obchodzi mnie, i to bardzo. O co chodzi z osobą, która jest na tym zdjęciu? Wiesz, wtedy gdy pierwszy raz Cie tu zobaczyłem...
-Nie mogłeś o tym po prostu zapomnieć nie?! Tam jest osoba, która jest dla mnie ważna, ale przez takich debili jak ty, nie mogę... Nie ważne, nie zamierzam Cie się kurwa spowiadać.-Draco wstał i już chciał odejść gdy
-To Ja prawda?
-Co ty? Potter oszalałeś? - stali już twarzą w twarz
-Na tym zdjęciu jestem Ja, prawda? Dlaczego?
-Bo to Ty- odparł Draco po dłuższej chwili wpatrywania się w siebie- To zawsze jesteś kurwa TY!- Draco znowu miał łzy w oczach, co nie przeszkadzało mu krzyczeć na drugiego.
Po chwili jednak znalazł się w ramionach Harrego, i nawet nie przytulając się do niego, położył po prostu głowę w zagłębieniu jego szyi i zaczął płakać, łkać i wyć na cały świat.
-Już dobrze-Potter głaskał go po głowie- Już będzie dobrze.
-Nie będzie.
-Będzie -chciał odsunąć od siebie Draco, jednak tamten złapał go za łokcie, i wsunął twarz w jego szyje jeszcze głębiej.
-Dlaczego nie pozwalasz mi się ruszyć?
-Nie możesz mnie widzieć w takim stanie, jestem ohydny.
-Nieprawda, -Harry odsunął siłą chłopaka, i wziął jego twarz w dłonie, przypatrując się jego podkrążonym od płaczu oczom, które spoglądały na jego...usta (?) Harry spojrzał na wszystko z innej strony, na usta chłopaka, oczy patrzące na niego i wtedy uświadomił sobie, o co chodziło w tym wszystkim. Odrzucanie od siebie, zdjęcia w szacie, i to przytulanie się do niego, oraz nie chęć aby zobaczył go podczas płaczu. Prawda uderzyła go jak grom z jasnego nieba, i bez zastanowienia, już wiedział co chce zrobić.
-Nieprawda-powtórzył- Jesteś piękny, jak zawsze.-i złączył ich w pocałunku.

2 komentarze:

  1. Jakie cudowne *-* Jejejej śliczne *-* Masz dziewczyno talent... szkoda, że ty tylko takie jedne one-shoty.... :( Ale za to cudne *-*
    Lecę czytać dalej ;)
    -Zauroczona Feniksa :*

    OdpowiedzUsuń