Część Druga
Rano dostałem tą pieprzoną kartkę
od Snape'a, nie wyjmując nawet z koperty, schowałem ją do kieszeni
szaty. Otworzyłem ja dopiero po wyjściu z sali, i zapatrzyłem się
w nazwisko.
Ron Weasley.
Ron Weasley.
Co? Tak zapatrzyłem się w nazwisko,
ze nie zauważyłem ściany. Cholera, ten wiewiór? Co ja mam napisać
o nim miłego? Nie Da Się! Spojrzałem się za siebie, gdzie szła
tamta Trójka. Granger i Potter trzymali swoje kartki w kopertach, widać było że tylko wiewiór nie umiał dotrzymać tajemnicy i
aktualnie prowadził bardzo żywy monolog, o tym, co zamierza
napisać.Granger była szczęśliwa, a Potter, zasmucony (?) Pewnie
trafił równie "dobrze" jak ja. Próbowałem właśnie
zobaczyć coś dobrego w Rudym, ale niestety zobaczyłem tylko
kolejną wadę, nie umie dotrzymać tajemnicy. Chyba będę musiał
wymyślić coś miłego. Tak samo jak osoba, która wylosowała mnie.
Zaśmiałem się, co teraz mamy? Najpierw wróżbiarstwo, następnie
Eliksiry, potem kilka lekcji z Krukonami, a na samym końcu
Zielarstwo z Gryfonami. Normalnie cieszył bym się, tylko dwie
lekcję z lwami, niestety w obecnej sytuacji było to trochę za mało
żeby spróbować przyjrzeć się Wiewiórowi z dobrej strony. On w
ogóle miał taką? Przypomniałem sobie go tam, gdzie widzę
najczęściej, na wielkiej sali, jak je.. Fu! Nie kompletnie nie wiem
co mam napisać, już wolałbym Granger, przynajmniej napisał bym
coś o tym, ze umie być miła, i tyle. Po sprawie. Cholera.
Z tą myślą skierowałem się na
lekcje.
Po wróżbiarstwie szybko skierowałem
się do sali Eliksirów, miałem jeszcze trochę czasu, ale nie
mogłem się doczekać. Co ja wyprawiam?! Czuję się jak dzieciak podjarany pierwszą różdżką. Nie, to nie do przyjęcia, Czym ja
się tak przejmuję? A no tak, przejmuję się że nie dam rady
znaleźć żadnej dobrej cechy u rudego, i poddam się zadaniu, przez
co dostanę opieprz od mojego kochanego Snape'a.
Już po chwili ujrzałem trójcę
wchodzącą do sali. Rudy uśmiechnięty, i żwawo opowiadający o
czymś... mało ekscytującym dla Granger, a bardzo ekscytującym dla
Pottera. Usłyszałem nazwisko znanego gracza Quidditch'a. Już wiem,
czym się tak interesują. Siedząc w ławce, zacząłem wyobrażać
sobie, jakbym był na miotle, i wzbijał się do lotu. Za każdym
razem, gdy wznoszę się w powietrze, wręcz modlę się o jakiś
wypadek, zderzenie, cokolwiek. Byle by coś się zdarzyło. Jestem
już tak znudzony tym życiem. Wróciłem do rzeczywistości, i zacząłem oglądać Weasleya z każdej strony. Wyglądu, ughr...
Charakteru, też nie jest za dobrze. Zachowanie... Nagle zobaczyłem,
jak Rudy szturcha ramię zamyślonego Pottera, i szybko podpowiada mu
podpowiedź, zanim podejdzie zmierzający w ich kierunku profesor.
-Panie Potter, czego jeszcze trzeba
użyć, aby zważyć eliksir zmienności charakteru?
-Startych nóg jaszczurki pęczastej – Potter skrzywił się, wyobrażając sobie to
-Startych nóg jaszczurki pęczastej – Potter skrzywił się, wyobrażając sobie to
-W którą stronę mieszamy
-W prawo- widać było, ze chłopak już
zgaduje
-Źle Potter, w lewo. Minus pięć
punktów.
Przeczekałem kolejne lekcje, w większym
skupieniu niż wczoraj. Przynajmniej robiłem notatki i
odpowiedziałem dwa razy na pytanie zadane przez nauczyciela, na
jedno nie odpowiedziałem.
Zielarstwo.
Nic szczególnego, każdy wykonywał
swoje zadania. Dzisiaj poznawaliśmy niepoznawajki znakomite. Kto w
ogóle wymyślił tą nazwę? To tak jakby cieszyć się, że
zapomniało się o czymś, jak na złość, roślina jest dodawana do
eliksiru, który ma zupełnie odwrotne działanie.
Wracając myślami, do lekcji, wróć.
Wracając myślami do mojego dzisiejszego obiektu westchnięć, który
szturchnął Pottera w ramię, pokazując mu stronę w książce, i
pomagając odpowiednio zasadzić roślinę. Co ten Potter ostatnio
taki zamyślony? A co do zamyślenia, to czy Ja właśnie tego nie
robię? Cholera jasna. Jednak nie tylko ja, widać było, że
większość osób się stresuje, każdy patrzy na kogoś innego.
Pewnie większość osób jeszcze nie napisała nic o swoim
wybrańcu/wybrance, i dla nich ta lekcja również była ostatnią
nadzieją. Spojrzałem się na Bleise'a, który obok mnie w skupieniu
podsypywał roślinkę.
-Co my w ogóle robimy?-zapytałem się
-Strona 170. Po prawej stronie masz
prawidłowe sadzenie niepoznawajki.-odburknął nie odwracając nawet
wzroku od swojej pracy
No tak, może nie odzywał się do mnie
normalnie jak reszta, ale przynajmniej w porównaniu do reszty
odpowiadał mi na pytania. Phi. Otworzyłem na stronie 170. Proste
jak drut, więc dlaczego Blaise jest taki tym zainspirowany? Ach,
pewnie tylko zajmuje sobie ręce myśląc o tym, co napisze swojej
osobie. Czyli on tez jeszcze nic nie ma. Spojrzałem się na Rona,
tak, w myślach nazywałem go już Ronem, tak jest o wiele szybciej,
niźli za każdym razem wyszukiwać nowej obraźliwej ksywki.
Spojrzałem się na Rona, i... nagle wiedziałem co napisać! Tak, właśnie tak! Uff.. co za ulga.
Po skończonej lekcji zielarstwa,
udałem się do swojego pokoju, i wyciągnąłem z szuflady pod biurkiem
"moją" kartkę.
Ron Weasley
Odwróciłem na drugą stronę i napisałem:
"Umiesz być bardzo dobrym przyjacielem. Poświęcającym się. Chciałbym aby choć jeden z moich (pożalsięboże) przyjaciół, był tak oddany."
Ron Weasley
Odwróciłem na drugą stronę i napisałem:
"Umiesz być bardzo dobrym przyjacielem. Poświęcającym się. Chciałbym aby choć jeden z moich (pożalsięboże) przyjaciół, był tak oddany."
Dumny z siebie, schowałem kartkę do
koperty, i ruszyłem w stronę wielkiej sali aby zjeść kolację, a
przy okazji wrzucić do czary kopertę. Czuję się jak w pieprzonym
totolotku. Haha. Bardzo zabawne.
Muszę coś zrobić ze swoim życiem,
zaczyna mi się nudzić. Chyba muszę zacząć przepraszać Pansy. Nie
odzywa się do mnie, po tym jak po kłótni założyliśmy się, że
nie dam sobie rady bez przyjaciół. Ja mówiłem ze dam. Blaise
usłyszał kłótnię, oraz jak krzyczę, że nie są mi do niczego
potrzebni. Ech... Nie poddaję się oczywiście, po prostu chcę
wstrzymać wojnę na jakiś czas...
Odetchnąłem głęboko, i sięgnąłem
po pamiętnik. Przeleciałem wzrokiem po tekście, i otworzyłem na
następnej stronie, wpisując datę i zadnie:
"O przyjaciół trzeba dbać, inaczej przestają być przyjaciółmi i stają się tylko ludźmi."
"O przyjaciół trzeba dbać, inaczej przestają być przyjaciółmi i stają się tylko ludźmi."
No co ja tu widzę :) Dużo tego towaru :D i to mi się podoba hihi
OdpowiedzUsuńCo do opowiadania zaciekawiło mnie niezmiernie.
Podoba mi się motyw z kartkami miłych słów.
Ciekawe kogo wylosował Haruś i jakie pokrzepiające słowa otrzyma nasz blondasek.
Jeśli chodzi o samego Draco zastanawia mnie tak jego smętna postawa oraz fakt separacji z resztą wężowego domu.
Mam nadzieje że w kolejnych notkach wytłumaczysz co tu jest grane :)
Pozdrawiam i życzę weny
Wytłumaczę, wytłumaczę ;) Jeszcze się to wszystko rozwinie tak, że będzie słodziasto i cukierkowo tak jak lubimy ;p Dziękuję ^^
OdpowiedzUsuńŁihihihi będzie słodziaśnie i cukierkowo *0* Kochasz mnie jednak ^^
OdpowiedzUsuńJa chcę wiedzieć czemu Potti tak rozmyśla... Kto ma Draco ( bo nie wiem czy te kartki działają tak, że jak Draco ma Rona to i Ron go ma ^^ Ale wątpię bo to by było bez sensu bo każdy by wiedział kogo ma, ale to tylko moje rozmyślania ^^)
Ech... Chcę więcej i to jest jedyna wada... Chcę więcej! ;n; Wiem, że komentuję z opóźnieniem, ale codziennie gdzieś jeżdżę i jak wracam to wale w kime, bo padnięta jestem... ;n;
Dużo, dużo weny życzę ^^
~Kochająca Feniksa ^^
Ps. Chcę więcej!
Dziękuję!!! Też Cie kocham ^^ Ale niestety musisz trochę poczekać na następna część ;p Ale ty mi się nie wymiguj jeżdżeniem gdzieś po kątach, tylko siadaj i pisz, bo ja na twoje czekam! I nie mogę się doczekać no! Weny życzę miśku, weny, bo część ze śniadaniem czytałam już z 20 razy!!
Usuń~Oddana Bajka ;*
Czooo o.O?!! Bożeee oficjalnie zmiażdżyłaś mnie tą informacją... o.O
UsuńEch... Ja sama chcę bardzo napisać, ale nie mam weny i mój mózg mnie niszczy.. :(
Pisałam ta w tej notce co dodałam... ;n;
Zaraz sama zabiję się sama jak nie napiszę czegoś nowego... Bo bo coś tam wenę mam ale na nowe opowiadanie.. I gdybym je już pisała to zapewne byłaby gotowa kolejna notka..., ale cóż... Postaram się dodać w najszybszym czasie, obiecuję :*
~Przepraszająca i zwalona z nóg Feniksa
Ps. Ja Twoje opowiadania już czytałam drugi raz, bo nie mogłam się doczekać nowej historii ^^